Rattle dyryguje Janáčkiem

Sir Simon Rattle jest wielbicielem muzyki Leoša Janáčka – to wiadomo od dawna. Nagrywał i wykonywał jego utwory jeszcze za czasów pobytu Birmingham, a następnie w Berlinie. To właśnie w stolicy Niemiec miałem okazję wysłuchać jego świetnego wykonania Sinfonietty. Doświadczenie i dojrzałość połączone z głębokim zamiłowaniem mogą dać w przypadku utalentowanego artysty świetne rezultaty, więc najnowszy album Rattle’a budzi zrozumiałe zaciekawienie. Zawiera operę Przygody Liszki Chytruski, o której pisałem niedawno (link TUTAJ) oraz Sinfoniettę. Utwory zarejestrowano podczas koncertów w Barbican Centre w 2018 i 2019 roku.

Wielką rolę w Przygodach Liszki Chytruski odgrywa orkiestra, nic więc dziwnego, że słuchając tej opery zwraca się na nią baczną uwagę. LSO brzmi pod batutą Rattle’a przejrzyście, artykulacja jest ostra jak brzytwa, a brzmienie rześkie i zróżnicowane kolorystyczne. Muzyka pełna jest energii, a wyrazista rytmika jest mocno podkreślona. Kapitalne col legno smyczków! Wyraźnie słychać w tej interpretacji odrębność muzyki Janáčka, podkreślaną przez specyficzną instrumentację z dużym udziałem dętych blaszanych. Pierwsze wejście Lucy Crowe jako Liszki jest dziecięce, niewinne i nieśmiałe. Dyrygent potrafi też pokierować orkiestrą bardziej lirycznie, a kiedy trzeba mocno zwalnia, różnicuje narrację, ciekawie buduje napięcie. Dobrze słychać to w scenie na podwórku, kiedy tempo przyspiesza i zwalnia w zgodzie z charakterem i wyrazem muzyki. Chór kur brzmi ostro i wyraziście, ale w wejściach perkusji zabrakło mi trochę ostrości i wyrazistości wersji Mackerrasa. Także zakończenie pierwszego aktu mogłoby być szybsze i bardziej energiczne.
Początek drugiego aktu jest bardzo satysfakcjonujący – ostry, rytmiczny i dynamiczny. Nawet pentatoniczny temat wprowadzany przez skrzypce płynie szybko i bez ociągania. Wykonanie jest lekkie, dowcipne i znakomicie obrazuje nie do końca poważny charakter tego odcinka. Także scena w karczmie jest szybka i dynamiczna, nie brak w niej jednak także bardziej lirycznych i delikatnych akcentów. Znakomite są też odcinki chóralne w końcowym odcinku drugiego aktu.
Kłusownik Harašta w wykonaniu Hanno Müller-Brachmann mógłby być bardziej zawadiacki. Kapitalny jest taniec małych lisiąt, z wyraźnie podkreśloną rytmiką i sprawnie wydobytym szeleszczącym col legno. Przejmująco brzmi scena śmierci Chytruski. Nie sposób nie wspomnieć tu także o świetnej realizacji partii Leśniczego przez Geralda Finley’a. Śpiewak ma piękny, głęboki i ekspresyjny głos, z którego robi świetny użytek. Ostatnia scena to w jego wykonaniu prawdziwy majstersztyk.

Otwierająca Sinfoniettę Fanfara brzmi nieco nieśmiało, pospiesznie i cicho, jednak Rattle zaraz szybko przyspiesza tempo i dobrze steruje dynamiką. W drugiej części zwraca uwagę aksamitne brzmienie orkiestry i subtelne, ciche efekty realizowane przez dęte drewniane. Jest coś bardzo lirycznego w tej interpretacji, co być może stałoby w sprzeczności z duchem muzyki, ale Rattle zachowuje dobry balans pomiędzy odcinkami bardziej śpiewnymi a tymi, w których trzeba podkreślić rytmiczną pulsację. Także niskie powarkiwania blachy w niskim rejestrze realizowane są świetnie, co daje w sumie interpretacje barwną, sugestywną, plastyczną, delikatną i pełną wyczucia. Ciemne, ciepłe i skupione brzmienie blachy sprawia że z przyjemnością słucha się części trzeciej – Klasztoru. Ostre, wyraziste ataki smyczków w odcinkach utrzymanych w szybkim tempie znamionują świetne wyczucie stylu muzyki czeskiego kompozytora. Kulminacje są brawurowe, ale zakończenie – wyciszone, bardzo powolne i delikatne. W czwartej części zwracają uwagę głębokie dźwięki dzwonów (kompozytor życzył tu sobie jednak glockenspielu!) i wyraziste pizzicato kontrabasów. Część ostatnia, Ratusz, rozpoczyna się powoli i nieśmiało, ale Rattle sprawnie buduje napięcie, umiejętnie sterując dynamiką. Orkiestra jest w świetnej formie, kapitalne jest solo klarnetu, kapitalna jest też blacha. Powrót głównego tematu i całe zakończenie jest świetnie zrobione, idealnie rozkołysane, krzykliwe i monumentalne. I tylko ostatni dźwięk Rattle swoim zwyczajem zanadto przedłużył, co liczę na minus, bo brak tu ostrego, wyrazistego zakończenia.

Dzieła zawarte na płytach są bardzo dobrze zagrane, zaśpiewane i nagrane, a przy tym pokierowane przez Rattle’a con amore. Polecam!

 

Leoš Janáček

Příhody lišky Bystroušky
Sinfonietta

Lucy Crowe – Lisiczka
Gerald Finley – Leśniczy
Sophia Burgos – Lis/Chocholka
Jan Martiník – Proboszcz/Borsuk
Peter Hoare – Nauczyciel/Komar/Kogut
Hanno Müller-Brachmann – Harašta
Paulina Malefane – Żona Leśniczego/Sowa/Dzięcioł
Anna Lapkovskaja – Páskova/Pies Lapák
Jonah Halton – Oberżysta Pásek
Irene Hoogveld – Sójka

London Symphony Orchestra & Chorus
LSO Discovery Voices
Simon Halsey – chórmistrz
David Lawrence – chórmistrz
Lucy Griffiths – chórmistrz

Sir Simon Rattle – dyrygent

LSO Live

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.