Neeme Järvi, Amira Abouzahra & MÁV Szimfonikus Zenekar

Mówi się, że okazja czyni złodzieja. Nie inaczej było ze mną, bowiem podczas pobytu na Węgrzech wybrałem się na koncert Orkiestry Symfonicznej MÁV (MÁV Szimfonikus Zenekar). Nieco egzotycznie brzmiącą nazwę ten utworzony w 1945 roku zespół bierze stąd, że został założony i do dziś zarządzany jest przez Węgierskie Koleje Państwowe (czyli w skrócie MÁV). Koncert odbył się w Pałacu Sztuk w Budapeszcie (MÜPA), a dokładniej w Narodowej Sali Koncertowej im. Béli Bartóka. Dyrygował Neeme Järvi, czyli artysta, którego moim stałym czytelnikom przedstawiać nie muszę.

Program koncertu był w całości niemiecki, romantyczny i dziewiętnastowieczny. Otworzyła go dość rzadko obecnie wykonywana Uwertura do Oberona Carla Marii von Webera. Wypadła dobrze – była plastyczna i dobrze zniuansowana pod kątem dynamiki oraz ekspresji, choć tempa pozostawały przez cały czas mocno umiarkowane, nawet w zakończeniu, gdzie przydałoby się może trochę więcej adrenaliny.

Solistką w Koncercie skrzypcowym e-moll Felixa Mendelssohna była Amira Abouzahra. Pomimo młodego wieku (przyszła na świat w 2005 roku w Berlinie) artystka ma już na koncie współpracę ze znakomitymi dyrygentami, zdobyła też nagrody na licznych konkursach (zainteresowanych odsyłam do jej biogramu TUTAJ). Nie brakuje jej zdolności technicznych – jest muzykalna, prowadzi narrację z wyczuciem, subtelnością i uczuciem. Jeśli nawet nie wszystko było jeszcze perfekcyjnie dopięte na ostatni guzik, rekompensowała to w zupełności świeżością podejścia. Był to Mendelssohn odkrywany na nowo, w którym czuć było zachwyt bardzo młodej i utalentowanej wykonawczyni. W przypadku utworu tak niemiłosiernie ogranego to wielka zaleta. Järvi akompaniował subtelnie i z wyczuciem, starannie cieniując dynamikę i dbając o to, aby solistka pozostawała na pierwszym planie. Na bis skrzypaczka zagrała Sarabandę, czyli drugą część IV Sonaty Eugène’a Ysaÿe’a.

Drugą część koncertu miała pierwotnie wypełnić potężna II Symfonia Furtwänglera, zastąpiona została jednak kilka dni przed koncertem przez IV Symfonię Johannesa Brahmsa. Przyczyna zmiany repertuaru była dość zaskakująca. Otóż koncert był nagrywany, a ponieważ Järvi niedawno zarejestrował to dzieło dla Chandos, nie chciano robić dubla. Ja w każdym razie słyszałem go już w II Symfonii Furtwänglera w Tallinnie (link TUTAJ), pisałem też o jego nagraniu tego utworu (link TUTAJ). IV Brahmsa pod batutą Järviego jeszcze jednak nie znałem, więc była to dla mnie zmiana korzystna. Chociaż estoński dyrygent jest najbardziej rozpoznawalny ze względu na nagrania muzyki mało znanej, ma na koncie także komplet symfonii Brahmsa zrealizowany z LSO.
Czwartkowe wykonanie okazało się bardzo solidne. Najlepiej wypadła chyba druga część – zagrana w żywym tempie, potoczysta i elegancka. Zazwyczaj tempo bywa w niej dużo bardziej osadzone, bliżej mu do adagia niż do andante moderato. U Järviego muzyka cały czas płynęła naprzód. Podobnie było zresztą w czwartym ogniwie, które zabrzmiało żywo i jednocześnie trochę lakonicznie: mało romantycznie i mało retorycznie. Pierwsze i trzecie ogniwo zostały potraktowane bardziej konwencjonalnie. Duże wrażenie robi ekonomia gestów Järviego, dyrygującego niezwykle oszczędnie, a jednocześnie umiejętnie niuansującego narrację lekkimi ruchami rąk. Mistrz przy pracy! Sama orkiestra reprezentuje przyzwoity poziom, choć trzeba zaznaczyć, że zdarzały jej się nieczystości, nierówności i kilka chwiejnych momentów. Nie wiem, jak gra ona z innymi dyrygentami, ale z zakulisowych rozmów wywnioskowałem, że z okazji występu z Järvim była wyjątkowo zmobilizowana. Szkoda może tylko, że w programie nie znalazła się jakaś rzadziej wykonywana kompozycja, albo jakieś dzieło węgierskie. Estoński dyrygent ma na koncie znakomite realizacje dzieł Béli Bartóka czy Zoltána Kodálya. Na bis Järvi poprowadził Andante festivo Jeana Sibeliusa.

foto. Steirer Máté/MÁV Szimfonikus Zenekar

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Podoba Ci się to co robię? Chcesz wesprzeć moją pracę? Odwiedź profil Klasycznej płytoteki w serwisie Patronie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.