Recital Andrása Schiffa na Chopinie i jego Europie

Węgierski pianista András Schiff to artysta szalenie charakterystyczny i wyrazisty. Od jakiegoś czasu specjalizuje się w występach solowych, podczas których zapowiada kolejne utwory z estrady, argumentując że daje mu to wolność. Stara się unikać już wielkich romantycznych koncertów, co nie zawsze do końca mu wychodzi, bo słyszałem go nie tak dawno temu w Pradze w Koncercie Dvořáka. Unika też niektórych krajów – nie grał na Węgrzech, kiedy rządził tam Viktor Orban, od 2014 roku nie występuje w Rosji w proteście przeciwko jej Imperialnej polityce, odpuścił sobie też występy w Stanach, gdyż nie cierpi obecnego lokatora Białego Domu (trudno mu się dziwić!). Ceni fortepiany historyczne, co czyni go też naturalnym kandydatem do występu na Chopinie i jego Europie. Jeśli o mój stosunek do niego chodzi, to jest ona ambiwalentna. Jego Dvorak mnie nie zachwycił. Nie zachwycił mnie też koncert-niespodzianka, którego wysłuchałem w Musikverein jakiś czas temu (nie pisałem z niego relacji). Miałem wtedy poczucie uczestniczenia w nieco nudnawym wykładzie. Wszystko było czytelne, zakomunikowane jasno, ale… właśnie nudnawe.

Podczas warszawskiego recitalu było jednak inaczej. Został on przez pianistę podzielony na dwie symetryczne części. Podczas pierwszej grał na współczesnym fortepianie steinwaya dzieła Johanna Sebastiana Bacha i Wolfganga Amadeusa Mozarta – pomysłowo zestawione i przeplatane dowcipnymi komentarzami. Zabrzmiały AriaWariacji Goldbergowskich, dowcipne Capriccio na odjazd ukochanego brata, V Suita francuska G-dur, niezwykle oryginalne Kleine Gigue G-dur KV 574 Mozarta, Ricercar a treMusikalisches Opfer, Fantazja c-moll KV 475, dwa pierwsze ogniwa późnej Sonaty F-dur KV 533 (finałowego ronda Schiff nie wykonał, argumentując, że zostało dopisane na siłę, na żądanie wydawcy) oraz Koncert włoski lipskiego kantora. Było to bite półtorej godziny muzyki! Wykonanej zresztą pięknym, szlachetnym dźwiękiem, zaprezentowanej ze spokojem i wielką przejrzystością.

W drugiej części wieczoru pianista przesiadł się do instrumentu historycznego, i to nie byle jakiego, był to bowiem ostatni pleyel Fryderyka Chopina, na co dzień znajdujący się w muzeum imienia kompozytora. Schiff zaczął od Preludium C-dur z Das Wohltemperierte Klavier Bacha, by płynnie przejść do Preludiów op. 28 Chopina. Była to interpretacja zjawiskowa, odarta z patyny, świeża i bardzo osobna. Zdarzały się w niej momenty może nieco metronomiczne, ale generalnie były to interpretacje niezwykle czytelne, przejrzyste, logiczne i jednocześnie wielowymiarowe. Nie pamiętam, abym kiedykolwiek słyszał pianistę, który tak dobrze wydobywał kontrapunkty i tak dobrze podkreślał polifonię, odnosząc tę muzykę do dzieł Jana Sebastiana. Bardzo podobała mi się też barwa brzmienia instrumentu – ciepła, subtelna, doskonale jakoś harmonizująca z koncepcją węgierskiego pianisty. Po części zasadniczej nastąpiła seria bisów, na którą złożyły się Mazurki op.17 nr 4 oraz op. 24 nr 2, Rondo a-moll KV 511, Walc a-moll op. 34 nr 2 i Nokturn Fis-dur op. 17 nr 2.

Cały recital stał się trwającą grubo ponad trzy godziny muzyczną ucztą, będącą jednocześnie świadectwem kunsztu i witalności artysty. Szkoda jedynie że organizatorzy nie zamieścili nigdzie informacji na temat czasu trwania występu. Dla osób mieszkających poza Warszawą zrobiłoby to jednak sporą różnicę. Konieczność zerkania na zegarek i upewniania się, czy zdąży się na ostatni pociąg odbiera jednak sporo przyjemności ze słuchania. Muszę też przyznać się, że pomimo że gra Schiffa budzi we mnie podziw i szacunek czytelnością, to nie jest to do końca „mój” typ pianisty. Odbieram jego grę jako nieco suchą. Ale muszę uczciwie przyznać, że artysta zgromadził bardzo specyficzny typ publiczności – oddanej, zaangażowanej i przyjmującej jego wykonania z wielkim entuzjazmem.

 

foto. Wojciech Grzędziński/NIFC

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Podoba Ci się to co robię? Chcesz wesprzeć moją pracę? Odwiedź profil Klasycznej płytoteki w serwisie Patronie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.