Orkiestra XVIII wieku. Chopin i jego Europa, część 2

Pierwszy z sobotnich koncertów w ramach festiwalu Chopin i jego Europa rozpoczął się, przynajmniej dla mnie, dysonansem. Oto bowiem z programu koncertu zniknął Koncert Es-dur na trąbkę Josepha Haydna, mój ulubiony koncert tego kompozytora, który wykonać miał David Staff. Dzieło to zastąpił Koncert wiolonczelowy D-dur tego samego twórcy w wykonaniu Alberta Bruggena. Zacznijmy jednak od początku, inne bowiem dzieło rozpoczęło cały koncert.

Był to Koncert na róg Es-dur KV 495 Wolfganga Amadeusa Mozarta, który zagrał Teunis van der Zwart. Dzieło jest krótkie, zwarte i efektowne, a interpretacja holenderskiego artysty świetnie uwypukliła jego zalety. Zwart dysponował ciepłym dźwiękiem, który też bardzo umiejętnie różnicował, w zależności od tego czego wymagała muzyka. A zadanie miał niełatwe, jeśli weźmiemy pod uwagę, że grał na rogu naturalnym, pozbawionym wentyli.

Początek był świetny! Niestety, druga część programu, a więc nieszczęsny koncert Haydna, wypadł słabo. Bruggen grał słabym, cienkim dźwiękiem, nie obyło się też bez problemów z intonacją. Akompaniament orkiestry, którą pokierował w tym utworze Kenneth Montgomery, zabrzmiał płasko i bez wyrazu. Brakowało mi koncentracji i energii, przez co całość wydawała mi się bezpłciowa. Smakowała jak spaghetti bez sera. Ba, od drugiej części nawet oliwy zabrakło…

Spodziewałem się, że dwa ostatnie utwory w programie koncertu będą najmniej ciekawe, okazało się jednak że było dokładnie na odwrót. Z Koncertu klarnetowego B-dur Karola Kurpińskiego przetrwała do naszych czasów tylko pierwsza część, ale jest ona na tyle ciekawa, efektowna i wciągająca, że aż żal, że nie zachowała się całość. Dzieło jest też ciekawe od strony budowy formy. Początek jest burzliwy, mroczny i dramatyczny, szybko jednak nastrój zmienia się i rozpoczynają się wirtuozowskie fajerwerki. Kapitalnie brzmią humorystyczne akcenty w rodzaju przedrzeźniania się solowego instrumentu z innymi dętymi. Wykonawcy na czele z grającym partię solową Erikiem Hoeprichem znakomicie wczuli się w klimat dzieła. Tym razem orkiestra pokazała co potrafi, a i Montgomery był znacznie bardziej zaangażowany. To było kapitalne muzykowanie, pełne energii i humoru. Bardzo dobrze się stało, że przypomniano ten Koncert Kurpińskiego i że stało się to na tak wysokim poziomie.

Koncert fortepianowy E-dur Józefa Krogulskiego to dzieło zaskakujące, bogate w wyrazie i błyskotliwe. Utwór zdumiewa tym bardziej, że wyszedł spod pióra piętnastolatka! Wydaje mi się, że niektóre pomysł pożyczył Krogulski od Chopina (recytatyw w wolnej części), ale moim zdaniem niczym mu to nie ujmuje. Partia solowa jest niezwykle efektowna i błyskotliwa, a i sam akompaniament znacznie (w stosunku do utworów Haydna i Mozarta oczywiście) rozbudowany. Efektownie brzmiały ostre wejścia trąbek i świetnie zagrana partia kotłów. Partię solową wykonał, dyrygując od Erarda z 1835 roku, Howard Shelley. Nie wiem zresztą czy określenie „dyrygował” jest w tym wypadku trafne, bardzo wiele miał tu bowiem do powiedzenia koncertmistrz, koordynujący zwłaszcza te fragmenty, w których Shelley zajęty był swoim instrumentem. Utwór bardzo mnie zaciekawił, a i interpretacja partii solowej uwypukliła jego zalety. Była zagrana lekko i elegancko. Świetnie wypadła część druga, pełna patosu i niepokoju, ale już w finałowym Rondzie solista najwyraźniej stracił na chwilę koncentrację.

Świetna orkiestra, świetni soliści i bardzo pozytywnie zaskakujące dwa utwory na koniec. Udany początek wieczoru!

 

Foto Wojciech Grzędziński/NIFC

 

 

One thought on “Orkiestra XVIII wieku. Chopin i jego Europa, część 2

  1. To musiał być wspaniały koncert! Te dzieła Kurpińskiego i Krogulskiego to jedne z moich ulubionych utworów w ogóle 🙂 W koncercie Krogulskiego najbardziej lubię trzecią część, zawsze mam ciary jak jej słucham… Faktycznie trudno uwierzyć, że napisał to w tak młodym wieku! 😀 A co do Kurpińskiego, jaka to szkoda że nie dysponujemy całością ;(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.