Mitsuko Uchida gra Beethovena, Weberna, Mozarta, Kurtága i Schuberta w Musikverein

Mitsuko Uchida to artystka, która układa programy swoich występów dość eklektycznie. Dużo jest w nich dzieł klasycznych i romantycznych, które Japonka przeplata kompozycjami XX-wiecznymi i współczesnymi. Tak było i tym razem podczas recitalu w Musikverein.

Artystka rozpoczęła wieczór od 32 Wariacji na oryginalny temat c-moll WoO 80 Ludwiga van Beethovena z 1806 roku. Choć ten krótki utwór z czasem zyskał dużą popularność i wykonywany jest dziś stosunkowo często, sam kompozytor nie cenił go szczególnie wysoko i nie nadał mu nawet numeru opusowego (stąd oznaczenie WoO — Werke ohne Opus). Wykonanie Uchidy było bardzo dobre: pianistka świetnie oddała styl Beethovena, z jego wyrazistymi kontrastami dynamicznymi, choć jednocześnie sprawiała jeszcze wrażenie nie do końca rozegranej, co przełożyło się na kilka nietrafionych dźwięków. Kompozycja spełniła rolę swoistej uwertury, bowiem tuż po jej wykonaniu artystka zeszła na chwilę ze sceny, wyraźnie oddzielając ją od reszty programu.

Trzyczęściowe Wariacje op. 27 Antona Weberna pochodzą z 1936 roku i są jedynym utworem na fortepian solo opublikowanym przez kompozytora. Słuchanie dzieł twórców drugiej szkoły wiedeńskiej jest zawsze dużym wyzwaniem percepcyjnym, a stwierdzenie to wydaje się szczególnie trafne w odniesieniu do Weberna – najbardziej radykalnego przedstawiciela tego ugrupowania, piszącego muzykę najbardziej abstrakcyjną. W grze Uchidy imponowały techniczna kontrola, koncentracja i precyzja, ale obecna była też pewna umiarkowana quasi-romantyczność, przejawiająca się choćby w retorycznych zawieszeniach frazy. Na zakończenie pierwszej części wieczoru zabrzmiała Fantazja d-moll KV 397 Wolfganga Amadeusa Mozarta. Kompozytor albo nie ukończył tego dzieła, albo jego zakończenie zaginęło. Uchida napisała własne, subtelnie nawiązujące do początku utworu. Pianistka przeszła od Weberna do Mozarta bez żadnej przerwy, co okazało się bardzo intrygujące: muzyczny świat zmienił się tyleż radykalnie, co niemal niepostrzeżenie. Samo wykonanie Fantazji było pełne wdzięku, ale jednocześnie dość chłodne, zdystansowane emocjonalnie i wyraźnie intelektualne.

Słyszałem już wcześniej w wykonaniu Uchidy Márta ligatúrája ze zbioru Játékok György Kurtága. To krótkie dzieło nie zrobiło na mnie wówczas większego wrażenia i niestety podobnie było także tym razem. Muszę jednak zaznaczyć, że osoba znacznie lepiej ode mnie zaznajomiona ze stylem muzyki węgierskiego kompozytora, z którą rozmawiałem po koncercie, również nie była tym wykonaniem usatysfakcjonowana. Po odsłuchaniu wersji Aimarda i samego kompozytora muszę przyznać mu rację.

Na finał pianistka zostawiła sobie Franza Schuberta, a konkretnie późną Sonatę G-dur D 894. Przeszła do tego dzieła od Kurtága attacca, co ponownie okazało się ciekawym zabiegiem, nadającym recitalowi dużą spójność. Samą sonatę słyszałem zresztą zaledwie miesiąc wcześniej w wykonaniu Arcadiego Volodosa w wiedeńskim Konzerthausie. Trudno o większy kontrast pomiędzy tymi interpretacjami. O ile rosyjski pianista zaprezentował odczytanie barwne, romantyczne i niezwykle ekspresyjne, o tyle Uchida zaproponowała interpretację zdecydowanie bardziej introwertyczną, analityczną i zdystansowaną. Nie było w jej grze szerokiej, rozśpiewanej frazy obecnej u Volodosa, była raczej kontemplacja abstrakcyjnej formy. Było to intelektualnie ciekawe i momentami imponujące, ale jednocześnie niezbyt emocjonujące. Nie jestem pewien, czy właśnie o to chodzi w muzyce autora Pięknej młynarki. Publiczność przyjęła Uchidę niezwykle ciepło, a pianistka odwdzięczyła się bisem — Impromptu As-dur op. 142 nr 2 Schuberta.

 

foto. Decca / Justin Pumfrey

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Podoba Ci się to co robię? Chcesz wesprzeć moją pracę? Odwiedź profil Klasycznej płytoteki w serwisie Patronie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.