Mariss Jansons dyryguje Szczedrinem i Respighim

Bogata i zróżnicowana dyskografia Marissa Jansonsa powiększa się ciągle o nowe pozycje, zarejestrowane niedługo przed śmiercią zmarłego w listopadzie ubiegłego roku dyrygenta. Najnowszy album firmowany jego nazwiskiem zawiera dwie dwudziestowieczne kompozycje – zarejestrowany w listopadzie 2017 roku balet Carmen Rodiona Szczedrina i poemat symfoniczny Pinie rzymskie Ottorina Respighiego nagrany w maju 2019 roku.
Pierwszy z tych utworów powstał dla żony kompozytora, sławnej tancerki Mai Plisieckiej. Artystka prosiła o skomponowanie baletu opartego na wątkach z opery Bizeta kolejno dwóch kompozytorów – Dmitrija Szostakowicza i Arama Chaczaturiana. Kiedy z namów nic nie wyszło, dzieło skomponował w końcu w 1968 roku sam Szczedrin. Przeznaczył je na smyczki i perkusję, a potraktowany luźno materiał pierwowzoru sprawia, że utwór ten momentami brzmi znajomo, by już po chwili zbić słuchającego z pantałyku egzotycznym rozwiązaniem instrumentacyjnym lub nagłym akcentem rytmicznym w nieoczekiwanym miejscu.
Złożone z czterech części Pinie rzymskie, napisane w 1924 roku, przyćmiły pozostałe utwory Respighiego. Są nie tylko jego najpopularniejszym dziełem, ale też pierwszą kompozycją w historii muzyki, w której twórca wykorzystał nagranie śpiewu ptaka, w tym wypadku słowika.

Carmen Szczedrina wypada tu znakomicie. Jest to zresztą rzecz świetnie napisana, wyrazista, instrumentowana barwnie, ale nie rozrzutnie, przez co poszczególne efekty są łatwe do wychwycenia i podkreślenia. Zespołowi Jansonsa przychodzi to bez większego trudu, a łotewski dyrygent poprowadził całość z wyobraźnią, wrażliwością i temperamentem. Nagranie jest barwne i wciągające. To jedno z najlepszych, o ile w ogóle nie najlepsze wykonanie tego utworu, jakie miałem okazję usłyszeć. Znakomita gra Bawarczyków, uważna interpretacja Jansonsa i świetny, przestrzenny dźwięk sprawiają, że nagranie można z czystym sumieniem polecić każdemu, kto szuka nagrania tego utworu.

Niniejsze nagranie Pinii rzymskich Respighiego jest drugim w dorobku Jansonsa. Pierwsze zarejestrował studyjnie z Oslo Philharmonic Orchestra pod koniec lat 90., kiedy szefował temu zespołowi. Obie rejestracje nie różnią się zbytnio od siebie. Łączy je chłód emocjonalny, który sprawia że niewiele tu pozostaje ze śródziemnomorskiego klimatu. Już część pierwsza, Pinie przy Villa Borghese, jest dość statyczna i mało plastyczna, nie dość żwawa ale przynajmniej przejrzysta. Dobrze słychać tu rozmaite detale w rodzaju pizzicata smyczków, które zdecydowanej większości innych dyrygentów jakoś umknęły. Dwie środowe części utrzymane w wolnym tempie, czyli Pinie przy katakumbachPinie na Janikulum, wypadają bardzo dobrze. Jansons trzyma tutaj wartkie tempo, co sprawia że muzyka zachowuje wyraźne kontury, chociaż interpretacja nie jest emocjonalna. Wiolonczele, często wysuwające się na pierwszy plan w części trzeciej, brzmią chłodno. Cieszą jednak uszy detale w rodzaju wyraźnie słyszalnych tonów harf, czelesty czy dźwięcznego tremola smyczków. Śpiew słowika jest ładnie wydobyty z brzmienia, a jego trele harmonijnie łączą się z dźwiękami klarnetu i trylami smyczków. Niestety, najsłabszym elementem tej interpretacji jest część czwarta, Pinie przy Via Appia. Na plus trzeba zaliczyć klarowność brzmienia orkiestry i dobrze wydobyte ostinato fortepianu w niskim rejestrze. Jednak w grze orkiestry brak mocy i blasku, tempo jest powolne, a zmiany dynamiki nie prowadzą do wzrostu napięcia. Część ta prowadzona jest ze stoickim spokojem, chłodno i mechanicznie. Brak tu dzikiej, triumfalnej furii, jaką słychać w starych nagraniach Toscaniniego czy Silvestriego.

To nierówny album. Pomimo wymienionych powyżej zalet nie mogę ocenić wykonania poematu Respighiego zbyt wysoko, jednak nagranie Carmen Szczedrina jest rewelacyjne. Pieści uszy, zachwyca temperamentem i świetnie oddanym nastrojem tej kompozycji.

 

Rodion Szczedrin
Carmen, balet na smyczki i perkusję

Ottorino Respighi
Pinie rzymskie

Symphonieorchester des Bayerischen Rundfunks
Mariss Jansons – dyrygent

BR Klassik

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.