Seong-Jin Cho gra Mozarta

Kolejny album Seog-Jin Cho to spotkanie z muzyką Wolfganga Amadeusa Mozarta. Na krążku znalazł się Koncert fortepianowy d-moll oraz dwie sonaty – B-dur KV 281 i F-dur KV 332. Pierwsze z tych dzieł wyróżnia się tonacją i nastrojem. Spośród 27 koncertów fortepianowych Mozarta tylko dwa utrzymane są w tonacjach molowych. Koncert d-moll jest wcześniejszy, jest też dziełem, które koreański pianista wykonuje od dawna i które jest mu, jak twierdzi, szczególnie bliskie.

Pianiście towarzyszy tu European Chamber Orchestra pod wodzą Kanadyjczyka Yannicka Nézet-Séguina. Nie mogę niestety powiedzieć, aby nagrania dokonano w korzystnych akustycznie warunkach. Dźwięk jest zbity, ciasny i mało przestrzenny. Zarówno pianista jak i dyrygent postawili na wydobycie z muzyki raczej jej aspektów lirycznych niż dramatycznych. Kontury są wygładzone, frazy zaokrąglone, a wszechobecna poetyckość i śpiewność odbiera dziełu jego zdawałoby się wrodzonego, mrocznego i niespokojnego charakteru. Koreańczyk wybrał do tego wykonania kadencje Ludwiga van Beethovena, ale również one nie brzmią w tej poetyce zbyt interesująco czy intensywnie. Jeśli ktoś takiego klasycznego Mozarta lubi – to go on, ale ja jednak wolę, kiedy ten utwór gra się bardziej drapieżnie. Miłe to i grzeczne granie.

Cho tak samo traktuje też obie sonaty, co oczywiście nie jest błędem. Technikę ma świetną, frazuje elegancko i z wyczuciem, wszystko wychodzi mu sprawnie, ale trudno doszukać się w jego grze jakichś elementów charakterystycznych czy momentów zapadających głębiej w pamięć. Sonaty przepływają więc przez umysł słuchającego gładko, lekko i przyjemnie, rzecz jednak w tym, że nic po sobie nie pozostawiają. Gwarantują chwilę przyjemności, ale są jednocześnie transparentne i bezosobowe. Na plus trzeba jednak zaliczyć to, że były rejestrowane w o wiele korzystniejszych akustycznie warunkach niż nieszczęsny Koncert.

Po udanej płycie z kompozycjami Debussy’ego kolejna propozycja Cho nie wydaje się już tak atrakcyjna. Pianista pokazuje, że świetnie opanował technikę, zagrać dobrze potrafi i może nawet dobrze się w muzyce Mozarta czuje. Nie wiem jednak czy znalazłem tutaj zadowalającą odpowiedź na pytanie czy on sam wie, o czym gra i po co? Brzmi to bowiem jak skrupulatnie odrobiona lekcja niż przemyślana i dojrzała artystyczna wypowiedź.

Wolfgang Amadeus Mozart

Koncert fortepianowy d-moll nr 20 KV 466*
Sonata fortepianowa B-dur KV 281
Sonata fortepianowa F-dur KV 332

Chamber Orchestra of Europe*

Seong-Jin Cho – fortepian
Yannick Nézet-Séguin – dyrygent*

Deutsche Grammophon

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.