Anderszewski gra Mozarta

Pomiędzy niektórymi kompozytorami i wykonawcami istnieje niezwykła, silna i jednocześnie trudna do ścisłego zdefiniowania więź. Biorą oni na warsztat dzieła swojego faworyta i nagle, w ułamku sekundy, wszystko jest na swoim miejscu, dzieje się w sposób naturalny i spontaniczny.
Taka właśnie relacje istnieje pomiędzy Piotrem Anderszewskim a dziełami Mozarta. Na swojej najnowszej płycie artysta prowadzi od fortepianu Chamber Orchestra of Europe w dwóch późnych koncertach fortepianowych tego autora – C-dur nr 25 KV 503 i B-dur nr 27 KV 595.
Ujmują kameralne i harmonijne proporcje pomiędzy partią solową a orkiestrą. Obie w naturalny i logiczny sposób uzupełniają się i przeplatają ze sobą. Orkiestra brzmi tu w pastelowy, ciepły i łagodny sposób, który kojarzył mi się odrobinę z podobnie miękkim dźwiękiem jaki wydobywał ze swoich orkiestr Sir Neville Mariner.
Anderszewski w interpretacjach stawia na liryzm i lekkość. Eksponuje niespiesznie prowadzone, śpiewne melodie. Rewelacyjnie wypadają części wolne obu koncertów – zagrane perliście, pięknym dźwiękiem, w przyciszonej dynamice nadającej im charakteru intymnego wyznania. Nie są to wykonania nastawione na eksponowanie wirtuozerii, nikogo też nie interesuje tu zanadto wydobywanie z muzyki nie wiadomo jakich dawek energii. Nikt tu niczego na siłę nie udowadnia. W tej łagodności, braku pośpiechu i powolnym smakowaniu detali jest coś może bardzo niewspółczesnego, ale brak ostentacji doskonale współgra ze stylem Mozarta. W Koncercie KV 503 Anderszewski gra swoją własną kadencję, ale na tyle dobrze dopasowaną i wysmakowaną, że idealnie pasuje do tego dzieła.
Oba koncerty różnią się od siebie charakterem – KV 503 jest bardziej przebojowy i zadziorny (drugi temat pierwszej części kojarzyć się może z Marsylianką), a KV 595 – liryczny i melancholijny.
Zanim napisałem ten tekst z ciekawości zerknąłem na kilka recenzji tego albumu w sieci. Są zaskakująco negatywne. Podobno wykonania są blade i zmanierowane. Zaczynam się poważnie zastanawiać, czy na pewno słuchaliśmy z autorami tych słów tych samych płyt. Dla mnie Mozart Anderszewskiego jest świetny, dobrze wyważony i spójny. Płytę polecam z czystym sumieniem!

 

Wolfgang Amadeus Mozart

Koncert fortepianowy C-dur KV 503 nr 25
Koncert fortepianowy B-dur KV 595 nr 27

Chamber Orchestra of Europe
Piotr Anderszewski – fortepian

Warner Classics

Related Post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.