The Lost Generation. Kauder, Apostel & Busch

W moje ręce trafił niedawno album zatytułowany The Lost Generation. Zawiera dzieła nieznanych mi wcześniej kompozytorów: Hugo Kaudera (1888–1972), Hansa Ericha Apostela (1901–1972) i Adolfa Buscha (1891–1952). Twórców tych łączył fakt przynależności do niemieckojęzycznego kręgu kulturowego (dwóch pierwszych było Austriakami, ostatni zaś Niemcem), a także zbliżone daty życia. Szczyt ich aktywności przypadał na pierwszą połowę XX wieku. Utwory wszystkich kompozytorów wykonuje The Orchestra Now pod batutą Leona Botsteina, Amerykanina pochodzenia szwajcarskiego, o którym pisałem już przy okazji nagrań I Symfonii Gawriłła Popowa (link TUTAJ).

Krążek otwiera I Symfonia Hugo Kaudera, napisana w 1921 roku i zadedykowana Almie Mahler. To przyzwoity kawał muzyki – całość trwa 40 minut i składa się z czterech części. W utworze wyraźnie czuć wpływy Mahlera. Nie jest to może ta sama głębia ekspresji i inwencji, ale pewne zwroty melodyczne, harmoniczne i orkiestracyjne przywodzą na myśl późne kompozycje autora Pieśni o ziemi. Szczególnie słychać to w sarkastycznej, brutalnej części drugiej oraz w zakończeniu części wolnej, przypominającym zamierające finały dzieł Mahlera. Ostatnie ogniwo to passacaglia, budząca skojarzenia z finałem Czwartej Brahmsa. Owszem, elementy te sprawiają, że nie jest to dzieło zbyt oryginalne, ale ucho ma się o co zaczepić – a ponieważ są to elementy dobrze znane, całości słucha się z dużą satysfakcją. Tym bardziej, że Kauder prowadzi narrację sprawnie, dbając o to, by utrzymać uwagę słuchacza. To trochę jak z Kurtem Atterbergiem, który zapożyczał od kogo tylko się dało, ale robił to na tyle zręcznie, że jego kompozycji słucha się z przyjemnością. Za życia Kaudera Pierwsza zabrzmiała jedynie raz – w 1924 roku. Później popadła w zapomnienie, z którego wydobył ją Botstein, dyrygując nią w Carnegie Hall w 2022 roku. Dorobek Kaudera jest obszerny – obejmuje około 300 kompozycji, w tym pięć symfonii. Tak jak Mahler, Kauder przyszedł na świat na terenie dzisiejszych Czech. W młodości wspierał muzyczną awangardę, angażując się w działalność założonego przez Arnolda Schönberga Verein für musikalische Privataufführungen (Towarzystwa Prywatnych Wykonań Muzycznych). W 1938 roku uciekł z Austrii i osiadł w Nowym Jorku, co zapewne uratowało mu życie. Ciekawa postać, zdecydowanie warta bliższego poznania.

Wariacje na temat Haydna Apostela to z kolei propozycja, w której temat zaczerpnięty z drugiej części Symfonii nr 103 Z uderzeniem w kotły został przefiltrowany przez soczewkę XX-wiecznej awangardy. Stąd barwność orkiestracji, a niekiedy także pewna jaskrawość wyrazu, stąd niepokój i nastrojowość. Arcyciekawa pozycja – angażująca, a jednocześnie przystępna w odbiorze. Utwór ma symetryczną budowę: składa się z tematu i dziewięciu wariacji. Centralne miejsce zajmuje wariacja piąta (Adagio), otoczona przez dwa ogniwa oznaczone jako Vivace. One z kolei są flankowane z jednej strony przez Tagstück. Pastorale, a z drugiej przez Nachtsück. In Kubins Manier. Wariacje druga i ósma noszą tytuł Andante cantabile, a pierwsza i dziewiąta – Allegretto. Autor, najmłodszy spośród kompozytorów obecnych na płycie, był uczniem Schönberga i Berga, można więc uznać, że w tej kompozycji spotkali się przedstawiciele obu szkół wiedeńskich. Utwór powstał w 1949 roku z okazji 50-lecia orkiestry Wiener Symphoniker.

Na koniec – lakoniczne, trwające 10 minut Wariacje na temat własny z 1944 roku autorstwa Adolfa Buscha, twórcy, który za życia ceniony był przede wszystkim jako skrzypek. To utwór dość konserwatywny, monotonny pod względem orkiestracji (za którą odpowiada Peter Serkin, syn Rudolfa i wnuk Adolfa Buscha) i nastroju. Poważny, utrzymany w ciemnych barwach. Krótki, a jednak nużący – co też jest pewną sztuką! Widać, że autor doskonale znał rzemiosło, władał nim sprawnie, ale czy miał inwencję godną największych mistrzów? Cóż, moim zdaniem nie. Ta kompozycja nie zachęciła mnie do sięgania po jego inne dzieła.

Z całej płyty najbardziej interesujące są Pierwsza Kaudera i Wariacje Apostela, natomiast dzieło Buscha pełni rolę mało ciekawego dodatku. Wykonania są solidne, choć można sobie wyobrazić interpretacje bardziej plastyczne. Niemniej jednak – innych nagrań nie mamy, a jak się nie ma, co się lubi…
Cały album, rzecz jasna, polecam, choćby ze względów poznawczych.

 

The Lost Generation

Hugo Kauder
I Symfonia

Hans Erich Apostel
Wariacje na temat Haydna

Adolf Busch
Wariacje na oryginalny temat

The Orchestra Now
Leon Botstein – dyrygent

Avie

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Podoba Ci się to co robię? Chcesz wesprzeć moją pracę? Odwiedź profil Klasycznej płytoteki w serwisie Patronie.pl

 

2 thoughts on “The Lost Generation. Kauder, Apostel & Busch

  1. Witaj.
    Jestem fanem Twoich recenzji i z przyjemnością czytam każdą z nich. W związku z tym faktem mam też ogromną prośbę – czy znalazłbyś chwilę na uwertury Rossiniego? Odnoszę wrażenie, że zbyt mało poświęca się im miejsca, a w moim odczuciu to „kawał” świetnej muzyki 🙂 Wydania Naxos chociażby (pod batutą Christina Benda) brzmią nadzwyczaj ciekawie.

    Będę wdzięczny jeśli poświęcisz im choć trochę miejsca w recenzjach.

    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Cześć,
      dziękuję za komentarz. Rzeczywiście Rossini nie pojawia się u mnie zbyt często. To prawda – to świetna muzyka, wymagająca nieco szczególarskiego podejścia. Dzięki za polecenie nagrań Bendy – chętnie rzucę na nie okiem w wolnej chwili 😉
      Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.