Francesco Piemontesi, Sakari Oramo & BBC Symphony Orchestra w Filharmonii Narodowej

Oba polskie koncerty BBC Symphony Orchestra miały bardzo ciekawy program. W sobotę w Katowicach goście z Wysp wykonali II Koncert fortepianowy Johannesa Brahmsa z Francesco Piemontesim i Londyńską Ralpha Vaughana Williamsa. Nie mogłem być na tym koncercie, ale wybrałem się na występ tych samych wykonawców w Warszawie. W obu przypadkach dyrygował Fin Sakari Oramo, który stoi na czele tego zespołu od 2013 roku i pozostanie na stanowisku przynajmniej do 2030 roku.

W pierwszej części koncertu znalazł się Koncert g-moll Antonína Dvořáka, względnie rzadko wykonywane dzieło, które osobiście bardzo lubię. Jego wykonanie było znakomite – świeże, pełne energii, a przy tym przejrzyste. Duża w tym zasługa świetnego zgrania orkiestry i solisty, którzy wchodzili ze sobą w dialog, żywo reagując na pomysły drugiej strony. W partii orkiestry uwagę zwracało charakterne drzewo. Oramo wyciągnął z tej sekcji wiele ciekawych detali. Kwintet z kolei zwracał uwagę rześkością brzmienia i wyrazistością artykulacji. Wiele ciekawych detali było słychać także w partii solowej. Piemontesi wydobył moc detali z partii lewej ręki, co bardzo wzbogaciło brzmienie. Jego interpretacja była pełna blasku, efektowna, choć nie efekciarska. Było to wykonanie pełne życia, spontaniczne i oddające sprawiedliwość temu pięknemu dziełu.
Na bis pianista zagrał Ognie sztuczne Debussy’ego – przepięknie, z polotem i niezwykłym wyczuciem barwy.

W drugiej połowie wieczoru Oramo poprowadził I Symfonię As-dur Edwarda Elgara z 1908 roku. To rozbudowana, trwająca ok. 50 minut kompozycja, którą gra się u nas niezmiernie rzadko. O ile mnie pamięć nie myli, słyszałem ją na żywo jedynie raz, kiedy w Filharmonii Narodowej poprowadził ją Christopher Seaman. Osobiście wolałbym usłyszeć na żywo coś Vaughana Williamsa, ale coś, nie da się mieć wszystkiego! Oramo poprowadził symfonię w żywych tempach, plastycznie budował kulminacje i sprawnie unikał dłużyzn. Orkiestra reprezentuje bardzo wysoki poziom – jest zdyscyplinowana, ale jednocześnie pełna entuzjazmu. Każda z sekcji jest bardzo dobra. Brzmienie jest wyraziste, jędrne i przejrzyste, nie tak miękkie, ciemne i gęste jak u Wiedeńczyków. A jakie BBC SO ma piękne piana! Tyle plusów. Jeśli o sam utwór chodzi, to moim zdaniem mocno się on zestarzał. Na początku XX wieku tego typu ogadywanie po Brahmsie mogło budzić entuzjazm, ale ze mną ta kompozycja nie rezonuje. Oramo wykonał ją dynamicznie i z werwą, ale nawet pomimo tego uwagę zwracała rozwlekłość i koturnowość samej muzyki. Nie sądzę, aby lepsze wykonanie było w stanie zmienić mój odbiór. Brawa były ciepłe, ale raczej umiarkowane.

Na bis orkiestra zagrała Knightsbridge, czyli marsz wieńczący London Suite Erica Coatesa. To efektowne i przystępne dzieło z 1933 roku cieszyło się w UK wielką popularnością, a jego temat był czołówką anonsującą początek niezwykle popularnej audycji BBC In Town Tonight. Tutaj już owacja była znacznie bardziej entuzjastyczna. Na niektóre utwory mówi się, że są crowd-pleaserami. Jak widać – nie bez powodu!

 

foto. Benjamin Ealovega

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Podoba Ci się to co robię? Chcesz wesprzeć moją pracę? Odwiedź profil Klasycznej płytoteki w serwisie Patronie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.