Herbert Blomstedt w Musikverein

Wielu było dyrygentów pracujących do późnej starości. Leopold Stokowski, choć koncertowanie porzucił mając 92 lata, to w studiu nagraniowym pracował do samego końca, do śmierci w wieku 95 lat. Wielu z nas pamięta dobrze Stanisława Skrowaczewskiego, który koncertował do 93. roku życia. Do końca czynny zawodowo był sir Neville Marriner, który zmarł mając 92 lata. Tyle samo wiosen liczył sobie francuski dyrygent Georges Prêtre. Jest jednak Maestro, który już pobił te rekordy. To urodzony 11 lipca 1927 roku, wciąż czynny zawodowo szwedzki dyrygent Herbert Blomstedt, ceniony zwłaszcza ze względu na znakomite interpretacje dzieł kompozytorów skandynawskich – symfonii Carla Nielsena i Jeana Sibeliusa. Ten skromny artysta zainteresowany jest przede wszystkim dotarcie do intencji twórcy, którego dzieła wykonuje. Jego interpretacje nie są ekscentryczne czy wydumane. Blomstedt trzyma się partytury, ale dzięki charyzmie jest w stanie tchnąć życie w wykonywane dzieło. W programie jego sobotniego koncertu w Musikverein znalazły się dwa dzieła chóralne – Symfonia psalmów Igora Strawińskiego z 1930 roku i II Symfonia B-dur Lobgesang Felixa Mendelssohna z 1840 roku.

Symfonia psalmów mogła zrazu wydawać się za miękka, prędko jednak nabrała tak charakterystycznej i ważnej dla muzyki tego kompozytora kanciastości. Blomstedt prowadził ją bardzo oszczędnie, ruchami niemal niezauważalnymi, ale osiągnął wspaniałe rezultaty. Kulminacje były jędrne, wybuchowe i pełne mocy. Tempa dobrał kapelmistrz znakomicie, sprawił także że muzyka płynęła naturalnie i bez skrępowania, było w niej za to mnóstwo życia i ruchu. Nie było w tym wykonaniu żadnego zmanierowania, a aksamitne brzmienie Wiedeńczyków (świetne wiolonczele!), soczysty i pewny dźwięk Singverein der Gesellschaft der Musikfreunde in Wien w połączeniu ze skromną (w najlepszym tego słowa znaczeniu!) interpretacją Blomstedta dał zachwycające rezultaty. Medytacyjne, rozkołysane i bezczasowe zakończenie wywarło wielkie wrażenie. Wykonanie było też bardzo przejrzyste, a wszystkie warstwy brzmienia były doskonale słyszalne.

Obawiam się że Lobgesang nie jest najlepszym utworem Mendelssohna. Jest to symfonia (a bardziej kantata, bo zwyczajowe określenie gatunkowe i numer pochodzą od wydawcy, nie od kompozytora, a utwór ukazał się drukiem już po śmierci twórcy) rozwlekła, w której brak wyraźnych punktów kulminacyjnych. Jeśli o muzyce Schuberta mówiło się w XIX wieku, że są to „niebiańskie dłużyzny”, to określenie to pasuje także do tego utworu Mendelssohna. Łączy go z Symfonią psalmów to, że także niemiecki kompozytor posłużył się psalmami (obaj wykorzystali Psalm 150), dopełniając je innymi tekstami biblijnymi. Pozostając przy nomenklaturze religijnej wypada stwierdzić, że Blomstedt dokonał z tym utworem cudu. Wykonał go bowiem w sposób tak sugestywny, wierny w stosunku do intencji kompozytora, a jednocześnie skromny i bezpretensjonalny, że ta interpretacja była chyba bardziej interesująca niż dzieło samo w sobie. Tempa były konsekwentnie szybkie, co nadawało muzyce ciągłości i dynamizmu. Wszystko tu było w doskonałych proporcjach – wielki chór, blacha, drewno, smyczki, a także, last but not least, trio solistów. Trio nietypowe, bo Mendelssohn przewidział w tym utworze udział dwóch sopranów i jednego tenora. Tilman Lichdi miał głos może trochę mały, ale o ładnej barwie, śpiewał też naturalnie i ekspresyjnie. Jeanine De Bique miała głos trochę nazbyt rozwibrowany i piskliwy w wysokim rejestrze. Simona Šaturová była trochę lepsza, a przynajmniej mniej irytująca. Była to bez wątpienia wielka kreacja.

Obchodzący w tym roku 95. urodziny Blomstedt oba utwory poprowadził z pamięci. Wyczyn? Być może, ale nie o wyczyny tu przecież chodzi, a o to, że było to po prostu wielkie wydarzenie. Zapytany o sekret zapewniający mu energię, artysta odpowiada od razu i bez wahania: „muzyka!”.

foto. Benedikt Dinkhauser / Wiener Philharmoniker

 

 

 

 

Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.