VII Symfonia Valentina Silvestrova

Ten album to moje pierwsze spotkanie z muzyką urodzonego w 1937 roku ukraińskiego kompozytora Valentina Silvestrova. Płyta zawiera pięć utworów napisanych pomiędzy 1983 a 2015 rokiem, a praktycznie wszystkie to światowe premiery fonograficzne. Credo tego twórcy jest następujące, prowokacyjne i paradoksalne: „Nie piszę nowej muzyki, moja twórczość jest echem i odpowiedzią na to, co już istnieje”. Tych odpowiedzi nazbierało mu się całkiem sporo. Silvestrov napisał m.in. dziewięć symfonii, trzy kwartety smyczkowe i wiele dzieł przeznaczonych na różne składy – na orkiestrę i instrumenty solowe, utwory kameralne i chóralne.

Otwierająca płytę Oda do słowika do słów Johna Keatsa to dzieło statyczne, złożone z kilku powtarzanych, krótkich, filigranowych zwrotów melodycznych granych przez fortepian, harfę i smyczki ponad długo trzymanymi dźwiękami smyczków w niskim rejestrze. Partia głosu solowego nie jest popisowa, zadaniem śpiewaczki jest przekazanie znaczenia tekstu. To dziwna, nastrojowa, hipnotyczna i oniryczna muzyka, w której powtarzalne, szczebiotliwe zwroty melodyczne wydają się symbolizować (jak w Pieśni o ziemi Mahlera) wieczność i niezmienność natury.

IV Kantata to krótkie czteroczęściowe dzieło z 2014 roku. Druga część, przepiękna Pastoral, jest przeznaczona na fortepian i smyczki, pozostałe ogniwa są wokalno-instrumentalne. Pierwsze to Pieśń Sylwana z tekstem autorstwa prawosławnego mnicha Sylwana z Atosu, trzecie to Wieczór do tekstu Tarasa Szewczenki (wiersz w polskim tłumaczeniu można przeczytać TUTAJ), ostatnie ogniwo napisane zostało do tekstu Pawło Tyczyny. To pełna zadumy, refleksyjna i wyciszona muzyka, dobrze oddająca nastrój zachwytu nad najprostszymi rzeczami, obecny w wykorzystanych przez kompozytora tekstach.

Kolejne dzieło na płycie to późniejsze o rok Concertino na fortepian i małą orkiestrę. Składa się z czterech części: rozpoczyna je melancholijne Preludium, po którym następuje żywe, jasne Pastorale. Serenada to nic innego jak opracowanie na fortepian i orkiestrę przepięknej, poruszającej do głębi II Bagateli, oryginalnie przeznaczonej na fortepian. Postludium jest momentami zaskakująco mroczne i niepokojące, a długo trzymane, chropowate, zgrzytliwe dźwięki smyczków zakłócają tu śpiew fortepianu i harfy. Partię solową wykonuje Oleg Bezborodko, a robi to znakomicie, uwypuklając liczne zalety tej muzyki. To muzyka o cienkim, szklistym i jasnym brzmieniu. Fortepian często gra tutaj w wysokim rejestrze, a towarzyszą mu czelesta, wibrafon i harfa. Concertino porusza do głębi.

Momenty poezji i muzyki to krótki dwuczęściowy utwór z 2003 roku. Część pierwsza, Poemat Paula Celana, przeznaczony na sopran i fortepian, napisany jest w technice dodekafonicznej. Jest więc siłą rzeczy krótki, lakoniczny i raczej suchy. Ogniwo drugiej, Melodia – Postscriptum, to quasi-mahlerowskie adagio na smyczki i fortepian, eufoniczne i elegijne. Mamy tu więc niejako dwa style w pigułce, trwającej niewiele ponad 5 minut.

Główną atrakcją albumu jest jednak napisana w 2003 roku jednoczęściowa, trwająca niespełna 17 minut VII Symfonia. Dzieł to bardzo osobiste, w którym kompozytor dał wyraz swoim uczuciom związanym z przedwczesną śmiercią żony, Larissy Bondarenko. Poświęcił wcześniej jej pamięci znacznie bardziej rozbudowaną kompozycję na chór i orkiestrę, Requiem dla Larissy. W Symfonii wspomnienie małżonki jest bardzo subtelne. W końcowym odcinku partytury Silvestrov wpisał „Larissa” pod dźwiękiem as powtarzanym przez harfę i wibrafon. Siódma rozpoczyna się ostro i gwałtownie, a odcinek ten brzmi jak protest wobec wyroku losu. Słychać tu ostre, urywane motywy smyczków i bicie dzwonów. Środkowy fragment to pełna słodyczy kantylena smyczków, po której następuje solo fortepianu. Muzyka jest tu łagodna i liryczna, później jednak staje się stopniowo coraz bardziej mroczna, wręcz naturalistycznie zapada się w nicość, rozpada, aż zostają tylko powoli wybrzmiewające dźwięki w niskim rejestrze – słyszymy fortepian, as harf, ciche bicie dzwonów i odgłosy bezdźwięcznych zadęć fletów.

To muzyka introwertyczna, pełna skupienia, głęboko ludzka. Choć określenie „postludium do współczesności” pasuje do estetyki Silvestrova jak ulał, to nie wyczerpuje głębi tych utworów i nie jest w stanie oddać jak bardzo są one poruszające i osobiste. To muzyka zwodniczo prosta i przejrzysta, ale dzięki temu bezpośrednia, ponadczasowa i trafiająca w sedno. Pełno tu paradoksów – cała przeszłość jest tu zachowana, ale jednocześnie wszystko jest już utracone. Nie są to też w żadnym razie pastisze, Silvestrov nie przykłada sobie „gęby” postromantyka. Jego muzyka jest na to zbyt osobista, zbyt autentyczna. Z kompozycji zebranych na płycie zdecydowanie najbardziej porusza Oda do słowika, ConcertinoSiódma. Te dzieła są rzeczywiście wyjątkowe i zdecydowanie warte poznania. Wykonania są świetne, a świetna jakość dźwięku pozwala usłyszeć każdy detal.

 

Valentin Silvestrov

Oda do słowika
IV Kantata
Concertino na fortepian i małą orkiestrę
Momenty poezji i muzyki
VII Symfonia

Inna Galatenko – sopran
Oleg Bezborodko – fortepian
Christopher Lyndon-Gee – dyrygent
Lithuanian National Symphony Orchestra

Naxos

 

 

 

 

Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.