Borowicz dyryguje Czeriepninem

Nikołaj Czeriepnin był rosyjskim twórcą żyjącym w latach 1873-1945. Należał do tego samego pokolenia kompozytorów pochodzących z tego kraju co Siergiej Rachmaninow, Aleksandr Skriabin czy Reinhold Glière, jest od nich jednak o wiele mniej znany. A tymczasem był to w swoim czasie artysta bardzo rozpoznawalny. Działał jako dyrygent Baletów rosyjskich Diagilewa, ale jego własne kompozycje baletowe szybko zostały przyćmione przez kompozycje Strawińskiego. Trudno z powodzeniem zabiegać o  pozycję, mając po drugiej stronie artystycznej barykady takie arcydzieła jak Ognisty ptak, Pietruszka czy, last but not least, Święto wiosny! Tym bardziej że Czeriepnin awangardzistą pokroju Strawińskiego nie był i zadowalał się łączeniem w swojej twórczości wpływów swojego nauczyciela Rimskiego-Korsakowa ze zdobyczami francuskiego impresjonizmu. Jednak zainteresowanie atrakcyjną, barwną muzyką Czeriepnina jest znikome. Oba dzieła, które znalazły się na tej płycie, czyli La Princesse Lointaine Narcyz i Echo, znaleźć można było do niedawna tylko pod batutą Mikhaila Pletneva i Giennadija Rożdiestwienskiego. Cieszy więc, że sięgnął po nie także Łukasz Borowicz, który od wielu lat cieszy się opinią odkrywcy muzyki zapomnianych kompozytorów.

Album otwiera liryczne i nastrojowe preludium symfoniczne do sztuki Edmonda Rostanda La Princesse Lointaine op. 4 z 1896 roku. Słychać tu jeszcze wyraźnie wpływy muzyki Czajkowskiego, ale czy od razu trzeba zbyć to dzieło jako wtórne? Bynajmniej, bo orkiestrowane jest jeśli nie rewolucyjnie, to sprawnie i z wyczuciem. Z przyjemnością słucha się melodii snutych przez drewno czy zmysłowej solówki wiolonczeli, która otwiera i zamyka preludium. Interpretacja Borowicza jest o niebo lepsza od tej Pletneva. W wykonaniu polskiego dyrygenta krótkie dzieło jest aż o minutę szybsze. Przekłada się to na brzmienie kulminacji, która u Borowicza jest bardziej ostra i zdecydowana, a także na ogóle wrażenie potoczystości narracji.

Jeśli chodzi o balet Narcyz i Echo, to jest to już kompozycja późniejsza, zaprezentowana po raz pierwszy w roku 1911 przez Balety rosyjskie. Za choreografię odpowiadał Michaił Fokin, za scenografię Leon Bakst, a tytułowe role wykonani znakomici tancerze – Tamara Karsawina i Wacław Niżyński. Muzyka ta robi zadziwiające wrażenie – trochę pobrzmiewają tu echa Debussy’ego, trochę Ravela, gdzieś tam słychać fragmenty niosące skojarzenia z Rimskim-Korsakowem. Ale pomimo tych zewnętrznych podobieństw słychać wyraźnie, że to dzieło innego twórcy. Paleta środków artykulacyjnych i kolorystycznych stosowana przez rosyjskiego kompozytora jest przebogata – usłyszymy tu frullata, col legna, glissanda, a także mnóstwo odgłosów perkusji – tamburyn, ksylofon, dzwonki, czelestę, a także harfy i fortepian użyty jako jeden z instrumentów orkiestry. Wszystko to daje całość migotliwą, roziskrzoną, subtelną i zmysłową. W balecie Czieriepnina pojawia się także wykorzystany kolorystycznie chór. Jedyne inne nagranie dostępne na rynku to rejestracja Rożdiestwienskiego dla firmy Chandos. Jednak Borowicz prowadzi to dzieło o 5 minut szybciej niż jego rosyjski kolega, co w przypadku utworu baletowego ma duże znaczenie, przekłada się bowiem na większą rolę rytmiki i ogólne poczucie spójności i potoczystości narracji. Swoją drogą – to zadziwiające, że tak kapitalny utwór, tak barwny, efektowny i ciekawy, nie cieszy się większą popularnością. Prawdę mówiąc spodziewałem się czegoś na poziomie, powiedzmy, Głazunowa, ale Czieriepnin jest o wiele, wiele lepszy. Tym lepiej więc, że na rynku pojawiło się nagranie tak dobre jak to Borowicza.

Świetna, praktycznie nieznana, a przy tym świetnie zagrana i nagrana muzyka, poprowadzona przez Borowicza z polotem, fantazją i precyzją. Orkiestra Bamberger Symphoniker stoi na wysokości postawionego jej zadania. Pozycja obowiązkowa dla każdego wielbiciela dzieł orkiestrowych XX wieku. Bardzo gorąco polecam!

 

Nikołaj Czeriepnin

La Princesse Lointaine op. 4
Narcisse et Echo 
op. 40

Bamberger Symphoniker
Łukasz Borowicz
– dyrygent

CPO

 

 

 

 

 

Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.