Borowicz dyryguje Poradowskim

Żyjący w latach 1902-1967 Stefan Bolesław Poradowski, kompozytor, dyrygent, pedagog i organizator życia kulturalnego, to postać niemal kompletnie zapomniana. Związany był przede wszystkim z Poznaniem, ale miał też powiązania z Wrocławiem, gdzie prowadził klasę kompozycji na akademii muzycznej. Po muzykę tego twórcy sięgnął ostatnimi czasy Łukasz Borowicz, szef Orkiestry Filharmonii Poznańskiej. W rezultacie powstała niniejsza płyta, zawierająca dwa koncerty instrumentalne i jedną z ośmiu symfonii Poradowskiego.

Krążek otwiera lapidarny (trwa tylko 15 minut) trzyczęściowy, bardzo tradycyjnie zbudowany Koncert skrzypcowy op. 70 z 1966 roku, najpóźniejsza z kompozycji zawartych na płycie. Partię solową znakomicie i z energią wykonuje Marcin Suszycki, koncertmistrz Orkiestry Filharmonii Poznańskiej. Zainteresowanie Poradowskiego neoklasycyzmem łączy się tu z dodekafonią, jednak jest to utwór przystępny, o żywej, pełnej ruchu partii solowej. Kłopot tylko w tym, że nie jest to dzieło, które mocniej zapada w pamięć. Słychać tu dalekie echa twórczości Prokofiewa, Szostakowicza i Szymanowskiego, ale nie spinają się one w spójną i natchnioną całość.

Drugi utwór, Koncert kontrabasowy op. 26, to już rzecz wcześniejsza, skomponowana w 1929 roku. W muzyce polskiej nie ma zbyt wielu koncertów przeznaczonych na ten instrument i to właśnie dzieło Poradowskiego jest najbardziej znanym z nich. Zdradza wpływy późnoromantyczne, ale jest ciekawsze niż Koncert skrzypcowy. Być może Poradowski czuł się w tej stylistyce lepiej, być może bardziej odpowiadały mu też możliwości solowego instrumentu. Dość rzec, że kompozycji słucha się bardzo dobrze. Partię solową opracował i zrealizował Piotr Czerwiński, koncertmistrz grupy kontrabasów Orkiestry Filharmonii Poznańskiej. Z postawionego przed nim zadania wywiązał się wzorowo, a świetnie wypada zwłaszcza solowa kadencja w trzecim ogniwie koncertu.

Zdecydowanie najciekawszym dziełem jest pochodząca z tego samego okresu III Symfonia op. 29, ukończona w 1932 roku. To dzieło modernistyczne, barwne, orkiestrowane bogato, z wykorzystaniem wątków zaczerpniętych z polskiej muzyki ludowej. Składa się z trzech części. Pierwsza to dramatyczne Lento misterioso – Allegro molto, pełne napięcia i sprawnie budowanych kulminacji z potężnymi uderzeniami tam-tamu. Najbardziej rozbudowane drugie ogniwo, czyli Andante misterioso e funerale otwiera solówka rożka angielskiego. Następuje po nim budowana z rozmachem, przedziwna, brutalna procesja żałobna. Symfonię wieńczy Vivo non troppo – żywy, radosny, wirtuozowski oberek. Duży nacisk kompozytor położył na rytmikę, sporo tu perkusji (tamburyn, wielki bęben, werbel), a także wprowadził sporo ciekawych efektów brzmieniowych – a to frullata fletów, a to glissanda puzonów.

Miałbym opory aby nazwać Poradowskiego kompozytorem genialnym, ale na pewno twórczość ta – zwłaszcza Koncert kontrabasowy i III Symfonia – stanowi cenne uzupełnienie naszej wiedzy na temat tego, co działo się w twórczości kompozytorów młodej generacji w dwudziestoleciu międzywojennym. Płyta jest tym bardziej warta uwagi, że wszystkie dzieła na niej zamieszczone otrzymują tu swoje premiery fonograficzne!

 

Stefan Bolesław Poradowski
Koncert skrzypcowy op. 70*
Koncert kontrabasowy op. 26**
III Symfonia op. 29

Marcin Suszycki – skrzypce*
Piotr Czerwiński – kontrabas**
Łukasz Borowicz – dyrygent
Orkiestra Filharmonii Poznańskiej

DUX

 

 

 

 

Zrealizowano w ramach stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.